Za nami pierwsza edycja Tipsport Open Cup #1, z której wracamy z Pragi ze wspaniałym 2. miejscem!
Do turnieju przystąpiliśmy jako jedna z dziewięciu drużyn, a w ciągu kilku dni stopniowo przedzieraliśmy się aż do samego wielkiego finału. Cały turniej rozgrywano w formacie BO3, a dla naszej drużyny była to jednocześnie ważna okazja do zdobycia kolejnych doświadczeń i cennych punktów VRS.

DROGA DO FINAŁU
W fazie play-off najpierw zmierzyliśmy się z drużyną Nexus, z którą wygraliśmy serię i zapewniliśmy sobie awans do kolejnej fazy. W kolejnym meczu ponownie zmierzyliśmy się z Nexusem, tym razem w finale konsolidacyjnym.
Chociaż nie rozpoczęliśmy serii zgodnie z oczekiwaniami i na mapie Ancient przegraliśmy 6:13, to na Mirage udało nam się walczyć. Jednak nawet zwycięstwo na drugiej mapie nie wystarczyło, by odwrócić losy całej serii, a Nexus odniósł zwycięstwo 2:1.
Dzięki wcześniejszym wynikom wciąż mieliśmy jednak szansę walczyć o sam tytuł.

WIELKI FINAŁ
W finale czekał na nas Jam. Na początkowej mapie Ancient po pierwszej połowie przegrywaliśmy wprawdzie 4:8, ale druga połowa przyniosła nam ważne odwrócenie losów i ostatecznie udało nam się wygrać mapę wynikiem 13:11.
Na Dust2 musieliśmy natomiast nadrabiać straty. Po pierwszej połowie wynik był wyrównany 6:6, a w emocjonującej końcówce Jam wygrał 13:11. O losach całego turnieju miała więc zadecydować trzecia mapa.
Decydująca mapa Anubis zakończyła się niestety na korzyść przeciwnika, więc musimy zadowolić się srebrnymi medalami.

? DRUGIE MIEJSCE I +91 PUNKTÓW VRS
Mimo że tym razem nie udało nam się zdobyć tytułu, drugie miejsce w Tipsport Open Cup #1 jest dla nas bardzo cennym wynikiem. Oprócz nagrody finansowej zabieramy ze sobą również ważne punkty VRS, a przede wszystkim kolejne doświadczenia z rozgrywek LAN.
Ponadto dzięki temu wynikowi awansowaliśmy o 91 miejsc w rankingu VRS.
Ogromne podziękowania kierujemy do wszystkich, którzy wspierali nas podczas całego turnieju – zarówno online, jak i na miejscu.
Nie jesteśmy jeszcze tam, gdzie chcielibyśmy być. Ale idziemy dalej.
GGWP!